|
internet, technologie www- dzielimy się wiedzą!
Internet to bardzo dynamiczna dziedzina życia. To co było dobre i modne wczoraj, niekoniecznie musi być takie dziś. Aby móc zaoferować usługi na odpowiednim poziomie, jesteśmy na bieżąco z wszelkimi nowinkami. Postanowiliśmy dzielić się tą wiedzą w tym miejscu. Mamy nadzieję, że dzięki temu spłacimy dług wdzięczności wobec społeczności internetowej, której tyle zawdzięczamy.
Rejestracja stron WWW w sądzie? Nie dajmy się zwariować!
02.09.2007 łt

Kilka dni temu, po publikacji artykułu Sławomira Wikariaka w Rzeczpospolitej po kraju przeszła fala dyskusji połączona z licznymi głosami sprzeciwu i oburzenia. Wedle wyroku Sądu najwyższego wszystkie strony internetowe, które są uaktualniane częściej niż raz do roku, należy rejestrować w sądzie jako dzienniki (jeśli nowe informacje pojawiają się częściej niż raz w tygodniu) lub czasopisma (jeśli rzadziej). Dla każdego zdroworozsądkowo myślącego człowieka jest to totalny absurd. Narażonych na niemałą karę byłoby w takiej sytuacji setki tysięcy osób prowadzących blogi czy też amatorskie serwisy tematyczne (nasza strona, przez dział „w branży”, również podlegałby rejestracji). Wśród licznych komentarzy i publikacji na ten temat spodobał nam się artykuł Tomasza M. Klecora na łamach Pingwinarium.pl. Autor w dość logiczny i uporządkowany sposób analizuje sprawę, uspokajając rzesze właścicieli witryn WWW. Zapraszamy do lektury – nas ten artykuł przekonał.
Reklama wyszukiwarkowa - najnowsze szacunki
20.08.2007 dd

Wedle szacunków IAB Polska (International Advertising Bureau) przychody z
reklamy wyszukiwarkowej w Polsce za roku 2008 szacowane są na poziomie 180
milionów. Jednocześnie eksperci IAB szacują przychody za rok 2007 na
poziomie 110 milionów mają one stanowić ok. 30% wszystkich wydatków na
reklamę w internecie.
Szacunki wydają się być bardzo interesujące, wskazuje to na ciągły wzrost
dochodów z reklamy wyszukiwarkowej. Ponadto odpowiada to
ogólnoeuropejskiemu trendowi zmian w portfelu reklamodawców online.
Wypada jednak zapytać o metodologię i dane, na jakich bazują eksperci IAB.
Należy pamiętać, że firmy napędzające rynek SEM -
Google Polska, Netsprint wraz z Wirtualną Polską i Onet.pl nie ujawniają
praktycznie żadnych danych na temat swoich obrotów. Począwszy od
przychodów uzyskanych
w danym roku, czy też na temat ilości reklamodawców w systemach, średniej
wielkości reklamowych budżetów i iloSci punktów w systemie.
Ponadto, aby dokonać jakiejś całościowej estymacji należy zestawić średni
CTR na zapytanie, średnie CPC w systemie - czyli dane, być, których
ujawnieniu zasadniczo
nie może być mowy.
Oczywiście, można spróbować oprzeć się na popularności wyszukiwarek,
jednakże istnieje jeszcze sieć kontekstowa (AdSense, AdKOntekst i
OnetKontekst) na temat, której nie ma praktycznie żadnych danych. W sieci
AdSense może być równie dobrze 20 tysięcy witryn polskojęzycznych jak i
200 tys. W podobny sposób równie dobrze można zapytać o liczbę witryn w
internecie, odpowiedżź jest nierealna.
Takie sygnały są bardzo budujące, widać, że reklama kontekstowa rozliczana
w modelu CPC zyskuje uznanie reklamodawców. Bynajmniej należałoby
jednocześnie wskazać, na czym oparte są te szacunki.
Reklama internetowa w natarciu
10.08.2007 łt

Według prognoz firmy Veronis Suhler Stevenson (VSS) już za cztery lata reklama internetowa stanie się najprężniej działającą i największą branżą na rynku reklamy.
Przesłanki ku takiemu prognozowaniu są proste. Po pierwsze, w 2006 roku, co niespotykane było wcześniej, zmniejszyła się ilość czasu poświęcanego na media (spadek o 0,5% do 3530 godzin w ciągu roku). Taka sytuacja jest wynikiem porzucania tradycyjnych mediów, takich jak prasa czy telewizja, na rzecz mediów nowej generacji (z Internetem na czele), z których korzystanie jest szybsze, wobec czego także krótsze. Przewidywane jest, że sytuacja ta ustabilizuje się w roku 2007, a następnie czas poświęcany mediom powinien powoli rosnąć. Po drugie, zwiększa się liczba osób korzystających z usług internetowych, a coraz więcej zatrudnionych korzysta z sieci w miejscu pracy. Po trzecie, badania dowodzą, że konsumenci spędzają więcej czasu przy mediach, za które muszą płacić (w latach 2001-2006 wzrost średnich wydatków na media płatne podniósł się o o 19,8%) Po czwarte, zgodnie z utrzymującymi się tendencjami przewiduje się, że 2008 roku ilość czasu przeznaczanego przez konsumenta na Internet przekroczy czas, który spędza on na czytaniu gazet i oglądaniu telewizji, w przeciwieństwie do roku chociażby 2006. Po piąte, trend wskazuje także, że w 2011 roku wydatki na reklamę internetową mogą wynieść około 63 mld USD (wartość 55,7 mld USD osiągnął w 2006 roku największy segment rynku reklamy – reklama w prasie).
Według Jamesa Rutherfurda z VSS to właśnie punkty dotyczące postępu na rynku reklamy internetowej są uznawane za najważniejsze z całej opublikowanej prognozy. Z raportu jasno wynika, że sytuacja na rynku reklamy w przeciągu najbliższych kilku lat może się zmienić i ze najszybszy rozwój odnotuje właśnie reklama internetowa.
Nowa wersja Google Analytics
1.08.2007 ln

Z końcem zeszłego miesiąca google udostępniło nową wersję usługi Google Analytics, służącej do monitorowania ruchu na stronach internetowych. Co ważne od teraz możemy korzystać również z polskojęzycznej wersji statystyk.
Względem poprzedniej wersji dodano możliwość grupowania raportów, analizy kampanii reklamowych Google Ad Words, oraz przesyłania raportów mailem, zgodnie z ustalonym harmonogramem. W nowej wersji poprawie również uległa czytelność i przejrzystość prezentowanych danych.
Z nowej wersji Google Analytics mogą jak na razie korzystać nowi użytkownicy. Osoby korzystające dotychczas z poprzedniej wersji na jej zmianę będą musiały poczekać do kilku tygodni.
Yahoo dla Polaków?
8.07.2007 dd

Być może już w niedługim czasie dotychczasowe wyszukiwarki obecne na polskim rynku mogą doczekać się poważnego konkurenta w postaci polskiej wersji wyszukiwarki Yahoo.
W chwili obecnej rynek wyszukiwarek jest zdominowany przez google.pl z której ,wedle statystyk serwowanych przez Gemius (www.ranking.pl), korzysta 86% polskich internatów. Zauważalny udział w rynku posiada także szukaj.onet.pl (5,8%) i Netsprint (4%).
Dowodem na prawdziwość tych podejrzeń może być niedawne pojawienie się opcji przeszukiwania polskich stron, dostępnej dla użytkowników łączących się z terenu Polski z yahoo.com. Inauguracja Yahoo w Polsce zapowiada się tym ciekawiej, że system reklamy kontekstowej YPN (Yahoo Publishers Network) jest postrzegany jako dużo bardziej szczelny w porównaniu z AdSense i AdWords, i bardziej przyjazny zarówno w stosunku do reklamodawców, jak i wydawców.
Content is King?
7.07.2007 dd

Yahoo, potentat reklamy kontekstowej w Stanach Zjednoczonych, na razie niedostępny dla polskich reklamodawców, w ostatnich dniach znacznie zamieszał w półświatku SEM.
Zaprezentowana usługa SmartAds może okazać się przełomem w postrzeganiu reklamy w Internecie. Nowa, bardziej "inteligentna" forma reklamy może stać się krokiem milowym w stosunku do tego, co w tym momencie proponują obecne na rynku systemy reklam Pay Per Click, Pay Per Action czy Pay Per Call.
Może być, aczkolwiek wcale nie musi.
Generalne założenie polega na tym, że reklama tego typu ma być maksymalnie dopasowana do zainteresowań użytkownika, a nie tylko do zawartości strony, na której się pokazuje, stąd wielce intrygujące sformułowanie "reklama behawioralna". Przy pomocy oprogramowania, które zainstaluje się na komputerze użytkownika, system zapisuje szereg danych na temat danego komputera i konkretnej sesji. Informacje mają dotyczyć tematyki stron, jakie przegląda dany użytkownik, key words, które wpisuje do przeglądarki, czy też produktów jakie dotychczas użytkownik zakupił online.
Posiadając taką wiedzę, system będzie wyświetlał użytkownikowi reklamy nie tyle związane z zawartością strony, którą w danej chwili przegląda użytkownik, lecz reklamy generalnie dotyczące jego zainteresowań.
Przykładowo, poszukując np. książki w sieci mogą nam się wyświetlić reklamy dotyczące wakacyjnych wycieczek, czyli tego, czego poszukiwaliśmy w dniu wczorajszym.
Możliwości technologiczne takiego systemu oszałamiają, ale jednocześnie rodzą się pytania. Z jednej strony pozostaje kwestia prawa do prywatności, trudno się pozbyć lekkiego niesmaku na myśl o tym, że gdzieś na serwerach wielkiej korporacji są zapisane informacje na temat tego, czego wyszukiwaliśmy w sieci wiele miesięcy, bądź lat, temu. Druga wątpliwość dotyczy skuteczności takiej reklamy. Trudno założyć, że potencjalny user ma tylko dwa lub trzy obszary zainteresowań. Jeżeli ma ich więcej (a zapewne tak jest) treści reklamowe zaczynają dotyczyć zbyt wielu sfer i przez to reklama podawana w ten sposób może okazać się nieskuteczna.
|